Strach o zdrowie bliskiej osoby sprawił, że mieszkanka Ostrowca Świętokrzyskiego oddała oszczędności nieznajomemu. Dopiero po jego wyjściu sprawdziła, czy synowej rzeczywiście stało się coś złego. Wtedy wyszło na jaw, że całą historię wymyślili oszuści.
Do 77-latki zadzwonił mężczyzna z wiadomością, że jej synowa miała wypadek w wannie. Przekonywał, że konieczne jest sprowadzenie z Niemiec specjalnej szczepionki, za którą powinna zapłacić rodzina. W rozmowie pojawiła się też kobieta podająca się za synową. Zwracała się do seniorki jak do matki i mówiła, że potrzeba więcej pieniędzy na preparat.
Seniorka dała wiarę rozmówcom. Do jej mieszkania przyszedł mężczyzna podający się za kuriera, któremu przekazała 16 tys. zł. Następnie odwiedziła syna mieszkającego w sąsiedniej klatce schodowej. Od niego dowiedziała się, że synowa nie miała żadnego wypadku.
Jak postąpić po niepokojącym telefonie?
Policja przypomina, że sprawcy podobnych wyłudzeń żerują na trosce o rodzinę i próbują wymusić szybką decyzję. Policjanci ani pracownicy placówek medycznych nie proszą o przekazywanie pieniędzy nieznajomym w taki sposób. Jeśli rozmówca informuje o wypadku krewnego i żąda gotówki, należy zachować spokój oraz samodzielnie skontaktować się z bliskimi.
Nie należy oddawać pieniędzy osobom, których się nie zna. Podejrzaną sytuację można zgłosić policji, dzwoniąc pod numer alarmowy 112. Warto także rozmawiać z seniorami o metodach oszustów, zanim otrzymają podobny telefon.
Źródło: Aktualności KPP Ostrowiec Świętokrzyski
